Co u Mateusza

Kilka miesięcy temu pisaliśmy że jest źle i każdy kolejny dzień to dla nas dar, którym się cieszymy. Pokrótce  opiszemy kilka miesięcy zmagań. Zaczniemy od trudnej wiadomości  z lipcu 2018 roku, kiedy lekarze zdecydowali że Mateusz musi mieć nowe serce. Rozpoczął się więc proces kwalifikacji . Było dużo rozmów, dyskusji,  łez i bezsilności. Byliśmy pewni, że ta wiadomość to koniec walki Matiego. Lekarze w Polsce proponowali wszczepienie pompy wspomagającej pracę serca,  przedstawiali  nam to jak  dobre rozwiązanie. W czasie naszego sierpniowego  pobytu w klinice w Niemczech prof. Edward Malec długo z nami rozmawiał i tłumaczył na czym polega praca pompy i ryzyko oraz powikłania z tym związane. Stwierdził, że nie jest to rozwiązanie dobre dla Mateusza . W rozmowach z lekarzami uzgodniliśmy że Mateusz nie musi tego jeszcze wiedzieć, to było trudne dla nas a co dopiero dla niego, ale on czuł że coś się dzieje. Listopad i telefon z Zabrza. Mateusz musi mieć zrobione dodatkowe badania. Klinika transplantacji i mechanicznego wspomagania serca  i tam rozmowa z lekarzem w czasie której Mateusz usłyszał „musisz mieć przeszczep serca i to druga jeszcze gorsza choroba”. Złość, łzy i ból – to wszystko było widać na jego twarzy. Czuliśmy, że go zawiedliśmy, że stracił do nas zaufanie. Znów rozmowy, tłumaczenia  – nic nie pomogło Mateusz pierwszy raz stracił nadzieję. Styczeń 2019 – powrót do kliniki UKM, badania i ważna rozmowa z Profesorem, wiedzieliśmy że tylko On może pomóc. I pomógł porozmawiał z Mateuszem, wytłumaczył że to na razie kwalifikacja i trzeba zrobić co się da, aby miał swoje serce jak najdłużej, że musi wierzyć i dalej walczyć, że nie może się poddać. Serce  musi odpocząć jest niewydolne, a każda ingerencja jeszcze bardziej je  osłabia, dlatego lekarze chcą wstrzymać się na trochę z cewnikowaniem, poszerzaniem stentów i innymi zabiegami, by właśnie dać szansę sercu i zobaczyć czy będzie dawało radę. Mateusz jest pod stałą kontrolą kardiologów, obstawiony lekami pomagającymi  pracować sercu. Od dwóch tygodni dawka jednego jest zwiększana,  a za parę tygodni powrót do kliniki. Większość osób myśli, że przeszczep to najlepsze rozwiązanie. Nam też się tak kiedyś wydawało, teraz wiemy, że to nie takie proste tylko bardzo trudne. Wiemy że prof.Malec , doc.Januszewska i ich zespół zrobią co będą mogli dla Mateusza, a my musimy wierzyć i ufać.

Mateusz rozmawiał z nami i powiedział,  że nie jest na nas zły wie, że dla nas to też jest trudne i rozumie, że chcemy go chronić.

Pragniemy  podziękować za przekazywanie 1% dla Mateusza w 2018 roku leczenie jest kosztowne i każda pomoc jest dla nas bezcenna . W tym roku także prosimy o 1% i już dziękujemy bez Waszej pomocy nie dalibyśmy rady opłacić leczenia.

 

Ela i Piotrek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że jesteś człowiekiem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>